logo ZPAFF
 
rss facebook search
 
 

 

W sekundę dookoła świata

Bogdan Frymorgen 16 października 2013

Wierzę głęboko, że wszyscy mamy w sobie antenę. To taka siatka utkana z emocji, która odbiera tajemnicze bodźce i posyła je dalej. Nie musimy jej nawet nazywać anteną, ani odbioru odbiorem. Dość, że świadomi jesteśmy jej istnienia, a co niezmiernie ważne, nie staramy się racjonalnie wytłumaczyć jak działa. To coś, co w określonej sytuacji zauważa bodziec i rozpoczyna tworzenie. Jedni robią to instynktownie, pędzlem na płótnie, inni żonglują słowami na kartce papieru. Jeszcze inni łapią w ten sposób światło obiektywem. To jak wejście w magnetyczne pole. Nie widać w nim wektorów siły, a jednak czujemy jak włosy stają nam dęba. Jeśli kiedykolwiek ściągaliście elastyczny sweter, wiecie, o czym piszę.
więcej ...

W złym jest dużo dobrego

Bogdan Frymorgen 13 października 2013

Przerażający upał, cykady, rodzinne wakacje w Hiszpanii. Idziemy na spacer w Begur. To takie landrynkowe, nadmorskie miasteczko na północ od Barcelony - chłodne wnętrza kościołów i patelnie skwerków, na których smażą się turyści. Wspinamy się nieco wyżej. Tam gdzie kończy się zgiełk, w małych kamiennych domach zaczyna się prawdziwa Iberiada. Czas zwalnia, my przyśpieszamy. Pod nami, jak na dłoni, drzemie hiszpańskie miasteczko. Po tych dachach, z wypalanej czerwonej gliny, można dosłownie chodzić.
więcej ...

Fotografia jest formą terapii

Bogdan Frymorgen 11 października 2013

Gdy obraz umyka nam sprzed obiektywu, mamy dwa wyjścia. Możemy desperacko przyciskać znajomy guzik w nadziei, że uda nam się go wskrzesić. Niestety, prawie zawsze w takich sytuacjach, rezultat bywa opłakany. Znacznie lepszym rozwiązaniem jest przyjęcie straty z pokorą. Bądźmy wobec siebie uczciwi: nie zasłużyliśmy na zdjęcie, przynajmniej nie tym razem. Byliśmy zbyt wolni, zapomnieliśmy o warsztacie. Zabrakło wyobraźni i należnego skupienia. Takie zaprzepaszczone sytuacje maja dobrą stronę. Godząc się z porażką zdajemy sobie sprawę z tego, że nie jesteśmy doskonali. Podobna świadomość przydaje się nie tylko w fotografii.
więcej ...

Niewidzialna granica

Bogdan Frymorgen 10 października 2013

Od niepamiętnych czasów dzieliła sztukę od rzemiosła, talent pisarski od grafomanii. Subtelnym cięciem określała wrażliwych twórców i stawiała ich poza nawiasem przeciętności. Ta niewidzialna granica istnieje również w fotografii. Tylko od nas zależy, po której staniemy stronie. To my decydujemy, czy fotografia jest dla nas spełnieniem, czy tylko mało znaczącym flirtem. Na szczęście nie ma jednej, sprawdzonej formuły, która nas w tym kontekście określa. Każdy fotograf ma szanse odnaleźć w sobie głębię, bez niczyjego dyktanda. Schylić się nad nią i, jak kiełkującą roślinę, podlewać każdym następnym zdjęciem. 
więcej ...

Na przekór monotonii

Bogdan Frymorgen 9 października 2013

Ten sam spacer w parku. Ta sama ścieżka, drzewa, których kształt znamy na pamięć. Kroki, światło i ledwie słyszalny zgiełk ulicy. Wszystko znajome. Jak zawsze. W takiej monotonii kryją się największe fotograficzne wyzwania. Jeśli uda nam się odkryć w niej coś nowego, warto nacisnąć spust migawki. Nie powinniśmy się jednak kierować przypadkiem. Fotografia to polowanie. Pojedynek myśliwego z uciekającą zwierzyną, pogoń za ukrytym w znajomym obrazie zaklęciem.

więcej ...

Barak nie odleciał

Bogdan Frymorgen 8 października 2013

Fotografia jest sztuką subiektywną. Rejestruje rzeczywistość, ale nie powinna tego robić dosłownie. To byłoby bez sensu. Obiektywne są nasze oczy i powinniśmy im za to dziękować. Widzą bez wydawania osądów - soczewka skupia światło, siatkówka odbiera bodźce i złączami nerwowymi posyła je dalej. Mózg pomaga nam ogarnąć biologicznie to, co przed nami staje. Widzimy. Ale jeśli napotykamy zdjęcie, które nie przypomina rzeczywistości, albo przynajmniej inaczej ją interpretuje, chcąc nie chcąc oprócz widzenia, odczuwamy emocje.
więcej ...


autor - projekt autor- wykonanie
ZG_ZPAF mstWwa cookies