Związek Polskich Artystów Fotografików
O ZwiązkuPrawa autorskieGalerieAktualnościBibliotekaStudiumSklep
Galerie ZPAF Inne wystawy Dokumentacje Prezentacje

 
GRANICE REALNOŚCI | VLADIMIR BIRGUS | STARA GALERIA ZPAF
aep | 15.05.2009 | 16:35:01 | Wyświetleń: 977

Stara Galeria ZPAF zaprasza 21 maja o godz. 18.00 na wernisaż wystawy "Granice realności" Vladimíra Birgusa.
Wystawa odbywa się w ramach V Festiwalu Fotografii Artystycznej 2009.


Wystawa czynna do 7.06.2009 r.

Granice realności Vladimíra Birgusa
Wyjątkowo trudno jest napisać tekst o fotografiach Vladimíra Birgusa, ponieważ jego obrazy wymykają się próbom
typowych klasyfikacji. Stąd też wynika często pojawiający się problem z ich odbiorem - przyciągają naszą uwagę,
ale często nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się dzieje. W tym właśnie tkwi ich ogromna
siła…
Główny cykl Birgusa pod tytułem „Coś niewypowiedzianego” powstaje od 1973 roku i corocznie wzbogacany jest o
nowe prace. Nazwa trafnie oddaje specyficzne spojrzenie na świat autora, doskonale broniącego się przed prostym
dokumentowaniem społecznych sytuacji i politycznych wydarzeń, czy komentowaniem uchwyconych zdarzeń,
tak powszechnych we współczesnej twórczości fotograficznej. W wielu recenzjach twórczość Vladimira Birgusa
często określana jest mianem „subiektywnego dokumentu”, sugerując, że mamy do czynienia z osobistym,
wyobcowanym podejściem.
„Na pierwszy rzut oka fotografie Vladimíra Birgusa opowiadają o zdarzeniach rozgrywających się w najdziwniejszych
miejscach naszej planety, ale przy głębszym przyjrzeniu się dostrzegamy, że mówią one przede wszystkim o
współczesnym, zglobalizowanym społeczeństwie, żyjącym w nieustającym pośpiechu, o samotności w tłumie, o
kontraście pomiędzy snem a rzeczywistością, o tym, co nie zostało wypowiedziane, ale z trudem dostrzeżone.
O naszej wewnętrznej kondycji.”
Słowa Vaclava Podestata podkreślają uniwersalność fotografii Birgusa, któremu w czasie pobytów na różnych
szerokościach geograficznych udało się odnajdywać ciągle te same, uderzająco banalne sytuacje z codziennego
życia. Autor unika w ten sposób dookreślenia konkretnych miejsc. Ale i tak jego prace są zawsze precyzyjnie
opisane – przy każdej znajdują się informacje, gdzie i kiedy fotografia powstała. Odbiorca otrzymuje w ten sposób
wyjątkowy klucz do odczytywania tego cyklu, jako specyficznie uniwersalnego obrazu duchowej kondycji
współczesnego człowieka, którego życie w różnych miejscach naszej planety jest podporządkowane podobnym
prawom. Nie jesteśmy w stanie w żaden sposób odkryć zasad powstania tych fotografii, dlatego, że autor niczego
nie stara się wyjaśnić, pozostawiając widza z jego niedookreślonymi przeczuciami. Odkrywamy, że człowiek
nawet w grupie pozostaje indywidualnością i tworzy swój własny świat, który musi koegzystować ze światem,
który go otacza.
Obok prawdziwych postaci bardzo często na fotografiach Birgusa pojawiają się cienie, które pochodzą,
co prawda od realnych postaci, ale w wyjątkowy sposób sugerują istnienie równoległego świata,
na co zwróciła uwagę Elżbieta Łubowicz we wstępie do katalogu wystawy, przedstawionej między innymi
na Fotobiennale w Moskwie, czy w Galerii Camelot w ramach krakowskiego „Miesiąca Fotografii” w 2004 roku.
Postacie na fotografiach są zawsze uchwycone w niezwykłych sytuacjach, często bardzo abstrakcyjnych,
jak w przypadku zdjęcia mężczyzny siedzącego na ławce z zamkniętymi oczami („Sitges”2005), otoczonego
cieniami, które wydają się wychodzić bezpośrednio z jego snów. Te dwa światy przenikają się nawzajem,
w podobny sposób jak niejednoznaczna bywa ludzka natura…
Za pomocą czystych, nasyconych odcieni barw, które znacząco dominują w estetyce obrazów, Birgus wprowadza
pewien porządek. Przede wszystkim wytwarza dość nierealne tło dla rozgrywających się scen – „nasycenie” tych
odcieni (przypominających nam paletę podstawowych barw) i ich dominacja przesuwa te widoki, aż na granice
realnego widzenia. Długie cienie na fotografiach i odcienie głównie ciepłych barw, bardzo charakterystycznych dla
późnego popołudnia, oddają tę porę dnia, kiedy zbliża się przełomowy moment – ostatnie promienie zachodzącego
słońca są zastępowane przez zmrok. Znowu jesteśmy postawieni na granicy ze światem wyobrażeń i snów.
Bardzo często postacie na zdjęciach Birgusa zostają uchwycone w chwili „patrzenia” czy „oglądania”,
ale również jednocześnie w chwili fotografowania. Ta podwójna gra zbliża nas do podstawy fotograficznego medium –
Birgus stara się nam nie tylko przekazać coś o nas samych, o naszej złożonej osobowości, ale również o tym,
czym właściwie jest fotografia, która nie odbija świata, nie komentuje go, ani nie wytwarza nowej rzeczywistości.
Myślę, że to pytanie jest bardzo aktualne w czasach, kiedy fotografia spowszedniała i stała się w pewnym stopniu
banalnie prosta. W masowym zalewie obrazów, fotografia traci swoje prawdziwe elementarne funkcje, a szczerość
przekazu jest deficytowa. Fotografie Birgusa zachowują jednakże swoją indywidualną postać.
Ireneusz Zjeżdżałka (1972-2008)- fotograf, kurator, były redaktor naczelny magazynu „Kwartalnik Fotografia”.


Patronat Honorowy Festiwalu
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP - Pan Bogdan Zdrojewski
Prezydent Miasta Warszawy - Pani dr hab. Hanna Gronkiewicz - Waltz
Ambasador Republiki Czeskiej w Warszawie - Pan Jan Sechter
Dyrektor Czeskiego Centrum - Pani Pavla Foglowa
Rektor Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie - Pan prof. Ksawery Piwocki
Kurator Festiwalu: Magdalena Durda-Dmitruk
Opieka artystyczna: prof. dr hab. h.c. Mariusz Dąbrowski

www.wffa.pl