Związek Polskich Artystów Fotografików
O ZwiązkuPrawa autorskieGalerieAktualnościBibliotekaStudiumSklep
Galerie ZPAF Inne wystawy Dokumentacje Prezentacje

 
KRAJOBRAZY | KERZY ŁAPIŃSKI | GALERIA SZTUKI PARTER
aep | 26.02.2010 | 10:34:17 | Wyświetleń: 288

Galeria Sztuki PARTER zaprasza 6.03 o godz. 18.00 na wernisaż wystawy fotografii Jerzego Łapinskiego "Krajobrazy".
Wernisażowi towarzyszyć będzie TRIO PIZZICATO z Państwowej Szkoły Muzycznej I Stopnia w Kłodzku
z utworami w aranżacji i opracowaniu Witolda Kozakowskiego

Wstawa portwa do 8.04 br.

Kłodzkie Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji
Plac Jagiełły 1
Kłodzko

Jerzy Łapiński
Urodził się w 1954 r. w Warszawie. Fotografią zajmuje się od szkoły średniej. W 1979 r. ukończył Instytut
Poligrafii Politechniki Warszawskiej. Od 1979 r. jest członkiem ZPAF. W latach 1979 - 82 uczył fotografii
na Wydziale Grafiki ASP w Warszawie. Od 1977 r. prezentował swoje prace na 24 wystawach
indywidualnych w Polsce i Niemczech oraz brał udział w licznych wystawach zbiorowych w kraju i za
granicą. Prowadził wykłady z fotografii w Łódzkiej Szkole Filmowej oraz na Wydziale Radia i Telewizji
Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Jego fotografie znajdują się w licznych zbiorach i kolekcjach
prywatnych. Od 2000 roku jest członkiem ZPFP. Specjalizuje się w fotografii czarno-białej - krajobrazach
i miastobrazach. Oprócz czynnego uprawiania fotografii zajmuje się robieniem powiększeń kolekcjonerkich dla innych fotografów oraz jest rzeczoznawcą i biegłym sądowym w zakresie fotografii.


Fotografie Jerzego Łapińskiego są na pierwszy rzut oka bardzo proste.
Wykonywane systematycznie, łączone w serie, które autor nazywa zbiorami, zawierają rodzaj niedopowiedzianej nieskończoności.
Dzieje się to zarówno w jego od lat wykonywanych zdjęciach w mieście, rejestrujących z dociekliwością badacza bogactwo szczegółów zawartych w zwykłych przedmiotach, w potocznych i rutynowych zachowaniach ludzi, jak i w utrwalanym od lat pejzażu, zwykle okolic górskich np. ukochanych przez niego Sudetów i Karkonoszy.
W przypadku zdjęć krajobrazowych nieskończoność ta jest osiągnięta przez dyscyplinę kompozycji całego kadru, a w większości przez wyeksponowanie nieba. Nieba, na którym pozornie tylko nic się nie dzieje. Szarość obłoków i ich delikatna różnorodność wzmagają poczucie przestrzeni – tego elementu decyzyjnego w budowaniu pejzażu właśnie.
Jerzy Łapiński swoje fotografie wykonuje również nie tylko wtedy, gdy obmyśla, starannie dobiera kolejny fragment w terenie naciskając spust migawki aparatu, ale wtedy gdy wykonuje te zdjęcia sam, w sensie dosłownym, w samotności pracy laboratoryjnej.
Przez lata bezpośredniej i świadomej praktyki posiadł ogromną wiedzę na temat wydawałoby się najprostszy: jak powinna wyglądać perfekcyjnie wykonana odbitka.
Tak, więc zarówno koncept jak i wykonanie są ze sobą nieodłącznie związane. Fotogeniczność zdjęć Jerzego Łapińskiego stanowi o nawiązaniu do tradycji fotografii, do tej jej podstawowej i uniwersalnej zdawałoby się zasady czystej rejestracji wybranego świadomie fragmentu rzeczywistości. Konsekwencja, z jaką fotografuje od lat w taki właśnie sposób, decyduje o ponadczasowości tych prac. Nie odbiera im aktualności, pozwala do nich wracać po latach. Zachowują bowiem te zdjęcia wszystkie walory, które decydują o wartości, uroku i sile oddziaływania fotografii. Sztuce nie tylko widzenia, ale i dostrzegania.
Marek Grygiel

Fotografie Jerzego Łapińskiego nie są często pokazywane w polskich galeriach fotograficznych. Pamiętam
jego fotografie z lat 80. XX wieku, które zdecydowanie bardziej od obecnych sytuowały się w kręgu
koncepcji "fotografii ulicznej", jaką uprawiał także Andrzej Brzeziński i grupa fotografów wystawiających
w warszawskiej galerii "Hybrydy". Ale obecna twórczość Jerzego Łapińskiego jest inna. Bardziej sięga
do tradycji grupy f. 64, przede wszystkim z jednej strony do prac Anselma Adamsa i Edwarda
Westona, a z drugiej - do polskiego piktorializmu, czy precyzując - jego kontynuacji. Przypominają mi się
np. pejzaże tatrzańskie z lat 50. - 70. Henryka Hermanowicza. Nie wiem czy Łapiński je widział, nawet
jeśli tak, to myślę, że fotografowanie obłoków chmur i pejzażu górskiego jest określonym typem pracy
duchowej, mającej na celu wniknięcie w formę obiektu. Czy nie jest to fotografia zbyt zachowawcza
a nawet konserwatywna? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na takie pytanie, ale takie wątpliwości
muszą się pojawić. Dotyczyły one także fotografii Roberta Mapplethorpe'a, zarzucając im
"konserwatyzm" formy.
Krzysztof Jurecki