Galeria Parter - Terminal Kultury Gocław - filia Centrum Promocji Kultury
Dzielnicy Praga-Południe m. st. Warszawy, ul. Jana Nowaka-Jeziorańskiego 24
Wernisaż w środę 4 marca o godz.19:30, ekspozycja do 30 marca 2026
Kuratorka wystawy: Katarzyna Navarra
Galeria dostępna w godz. 8:00 – 22:00, wstęp wolny

Agnieszka Wlachos | UNITI IN SERVITIO
Projekt odsłania przestrzeń zazwyczaj niewidzialną dla widza - zaplecze spektaklu. Punktem wyjścia jest obraz zakorzeniony w wizualnej kulturze państwowych ceremonii: koń i żołnierz jako figury porządku, dyscypliny i narodowej symboliki. Artystka przesuwa jednak uwagę z widowiska na to, czego jest efektem: na pracę i relację.
Publiczny wizerunek okazuje się tu jedynie powierzchnią. Rdzeniem opowieści jest codzienność: taka cykliczna, powtarzalna, fizyczna. Sprzątanie stajni, pielęgnacja, treningi, czuwanie nad zdrowiem zwierząt - te pozornie prozaiczne działania budują fundament ceremonialnej perfekcji. Projekt staje się refleksją nad niewidzialną pracą i pokazuje, że majestat jest efektem troski.
Kluczowa pozostaje relacja międzygatunkowa. Koń nie jest rekwizytem ani elementem militarnej maszyny. Staje się podmiotem współtworzącym sytuację. Fotografie rozbrajają hierarchiczny model „człowiek - narzędzie”, ujawniając układ partnerski oparty na uważnym czytaniu sygnałów, dotyku i powtarzalnym byciu razem. Istotny rozdźwięk buduje się między porządkiem instytucji a kruchością żywego ciała. Wojskowa struktura operuje regulaminem i rytmem dnia, podczas gdy koń pozostaje istotą reagującą, wrażliwą, nie w pełni przewidywalną. I to właśnie w tej przestrzeni, zawieszonej pomiędzy systemem a wrażliwością, rodzi się właściwa treść projektu. Harmonia widoczna podczas oficjalnych wystąpień okazuje się efektem wypracowanego zaufania.
Czarno-biała, kontrastowa estetyka i wysublimowana praca światłem odrywają obrazy od reporterskiej dosłowności. Światło rzeźbi ciała ludzi i koni, wydobywa faktury i detale: gest dłoni, napięcie mięśni, spokojne oko zwierzęcia. Ta estetyka uwrażliwia i sprawia, że dokument przestaje być chłodnym zapisem obserwacyjnym. Uniti in servitio zatem można czytać szerzej niż w kategoriach militarnych.
Służba zostaje tu przeformułowana jako wzajemna odpowiedzialność. Żołnierze służą państwu, ale równocześnie służą koniom - ich dobrostanowi, zdrowiu i komfortowi. Konie „służą“ poprzez swoją obecność, współpracę i gotowość wejścia w relację. Projekt podważa opozycję siły i uległości, pokazując współzależność jako podstawę działania, relację budowaną w rutynie i praktyce. Zwłaszcza wtedy, gdy nikt nie patrzy.
Kuratorka: Katarzyna Navarra
Agnieszka Wlachos – artystka wizualna i fotografka, członkini Związku Polskich Artystów Fotografików w Okręgu Warszawskim. Studiuje w Instytucie Twórczej Fotografii Uniwersytetu Śląskiego w Opawie. Buduje wielowątkowe narracje, w których fotografia staje się narzędziem badania relacji między widzialnym a odczuwalnym. Jej twórczość oscyluje wokół pojęć pamięci, śladu i obecności, pozostawiając przestrzeń dla niedopowiedzenia. Łączy wrażliwość dokumentu z osobistą perspektywą. Bliska jest jej praca w cyklach oraz myślenie o fotografii jako o medium, które nie tylko rejestruje, lecz także współtworzy znaczenie. W swojej praktyce sięga zarówno po klasyczne narzędzia fotografii, jak i techniki alternatywne, traktując materię obrazu jako integralną część narracji.
Subiektywny dokument o relacji, zaufaniu i codziennej służbie powstawał na przestrzeni kilku miesięcy w Szwadronie Kawalerii Pułku Reprezentacyjnego Wojska Polskiego, gdzie miałam wyjątkową możliwość obserwowania z bliska życia żołnierzy i koni – partnerów, którzy wspólnie tworzą legendę tego miejsca.
Podczas oficjalnych uroczystości widzimy ich w pełnej gali: idealnie zgranych, reprezentacyjnych, majestatycznych. Ale to tylko fragment prawdy. To, co mnie najbardziej poruszyło, wydarza się z dala od błysku fleszy – w codziennym trudzie. Żołnierze wykonują absolutnie wszystkie prace przy koniach: nie tylko trenują w siodle, ale również sprzątają stajnie, pielęgnują konie, dbają o ich zdrowie i kondycję. Ich dzień jest powtarzalny, podporządkowany rytmowi zwierząt i dyscyplinie jednostki. Wizyty kowala, weterynarza czy udział w państwowych obchodach stają się urozmaiceniem tej rutyny.
Ten projekt to moje subiektywne spojrzenie, wynikające z głębokiej miłości do zwierząt i uważności na ich obecność. W pracy Szwadronu szczególnie ujęło mnie to, że nie da się jej wykonywać bez prawdziwego szacunku i czułości wobec koni. To nie są maszyny – to żywe istoty, które nie potrafią udawać. Ich reakcje, spokój, zaufanie i gotowość do współpracy są najlepszym dowodem na to, jak silna i wyjątkowa więź łączy je z opiekującymi się nimi ludźmi.
To opowieść o wspólnocie, która buduje się w powtarzalności, uważności i odpowiedzialności. O służbie, która opiera się na relacji – wzajemnej, szczerej i pozbawionej pozorów.
Dołącz do wydarzenia na Facebooku


To był piękny wernisaż w licznym gronie przyjaciół...
