Spotkanie z Dariuszem Myhanem, artystą fotografem, autorem książki
Miejska Biblioteka Publiczna im. Ks. Anny Jabłonowskiej
w Siemiatyczach, ul. Górna 23a
w piątek 11 września 2026 o godz. 17:30
Miejska Biblioteka Publiczna im. Ks. Anny Jabłonowskiej w Siemiatyczach serdecznie zaprasza na wyjątkowe spotkanie z Dariuszem Myhanem, artystą fotografem, autorem książki „Cztery pokolenia Dederków”, opowiadającej o niezwykłej historii rodziny, która przez cztery pokolenia współtworzyła dzieje polskiej fotografii.
Spotkanie uświetni obecność Szymona Dederki, ostatniego fotografa z tego niezwykłego rodu.
Autor książki «Cztery pokolenia Dederków» otrzymał stypendium z Funduszu Popierania Twórczości Stowarzyszenia Autorów ZAiKS.
Historyczne zawirowania dziejów Polski spowodowały, że nasze dokonania na bardzo wielu polach nie raz pozostają nieznane nie tylko za granicą, ale bardzo często także w kraju. Nie ma tu miejsca na wyliczanie wszystkich takich dziedzin nauki, techniki, sztuki i w ogóle kultury, z natury naszych zainteresowań i specjalizacji, pozostańmy przy fotografii.
Wykładowca historii fotografii wymieni pewną liczbę nazwisk dziewiętnastowiecznych fotografów, student je zapamięta i to wszystko. Jakie było znaczenie tych twórców jakie ich miejsce w kulturze narodowej?
A, to już sprawa specjalistów. Tylko, że ci specjaliści, ci historycy polskiej fotografii mają bardzo ułamkową wiedzę o przedmiocie. Bo nie mają skąd zaczerpnąć, chyba, że zagrzebią się w bibliotekach, archiwach, czasopismach i zbiorach korespondencji. Aby stworzyć w miarę pełny obraz pierwszych stu lat polskiej fotografii potrzeba dziesiątków (chciałoby się powiedzieć nawet setek) opracowań cząstkowych, przede wszystkim monografii poszczególnych twórców, dla których zaczyna się upowszechniać określenie „Mistrzowie zapomniani".
Taką pracę wykonał Dariusz Myhan, pisząc mini-sagę rodu Dederków. Jest to ważne nie tylko dlatego, że Dederkowie byli twórcami fotografii, nie tylko na pewno w trzech, a być może czterech pokoleniach. Tworząc fotonit stworzyli zarówno nową technikę, ale także indywidualną, odrębną estetykę.
Juliusz Wilczur-Garztecki
Wstęp
Kiedy w 1839 roku fotografia oficjalnie wchodziła na światowe salony sztuki i techniki, Polska pogrążona była w niewoli zaborców. Wśród historyków fotografii ten właśnie fakt podawany jest jako główny powód trudności w badaniu rodzimej historii fotografii.
Czy to jednak wyłącznie wina zaborów, czy może cecha narodowego temperamentu Polaków sprawia, że chętniej spoglądamy na dokonania twórców zagranicznych, nie dostrzegając własnych? Przez pokolenia aktualne pozostaje przysłowie: ,,Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie".
Pośród wielu znamienitych osobowości, których dorobek fotograficzny zapisał się w historii, moją szczególną uwagę zwróciło nazwisko Dederko. Do wędrówki śladami rodziny Dederków zainspirowała mnie książka Witolda Dederki - ,,Przedmiot rzeczywisty i jego obraz". To dzieło z pogranicza filozofii i fotografii zwraca uwagę na rolę emocji w procesie fotografowania. Uświadamia, że to nie aparat, lecz mózg fotografa jest najpotężniejszym narzędziem - to w nim rodzą się wszystkie świadomie wykonane zdjęcia.
Szanowny Czytelniku, tą oto opowieścią pragnę zabrać Cię w moją wędrówkę - podróż zaczynającą się od ręcznie pisanego pamiętnika Sotera Dederki z roku 1881, którego kart dotykałem drżącymi palcami. Wędrówkę, podczas której spoglądały na mnie oczy gipsowej głowy służącej Witoldowi Dederko do zobrazowania oświetlania modela. Czytając jedną po drugiej jego książki, pozwalałem autorowi na wkładanie mi „łopatą do głowy" wiedzy i doświadczenia - jak ironicznie sam Dederko zatytułował jedną z nich. Przemierzając ulice warszawskiego Starego Miasta, dotarłem do pracowni Szymona Dederki ostatniego z dynastii, który kultywuje rodzinną pasję. Aby mój przekaz był wiarygodny i rozjaśnił zamglone dzieje osobiste i zawodowe klanu Dederków, oparłem się w swych poszukiwaniach na oryginalnym pamiętniku Sotera Dederki, przedwojennych i powojennych artykułach prasowych, a także na przekazach ustnych w postaci zasłyszanych cytatów i moich nagraniach ze spotkań m.in. z Szymonem Dederko. Godziny spędzone w pracowni prawnuka Sotera Dederko - Szymona - wprowadzają bardzo osobiste i subiektywne postrzeganie historii tej rodziny.
Czas spędzony w pracowni Szymona sprawił, że historia tej rodziny stała mi się bardzo osobista, a zarazem - jak to w sztuce - subiektywna. Mam poczucie, że w świadomości Polaków dokonania Dederków nie zawsze były i wciąż nie są należycie doceniane. Być może to kwestia autentycznej skromności tego rodu, a może fakt, że ich sztuka wyprzedzała swój czas. Mam jednak nadzieję, że niniejsza praca przybliży i rozjaśni twórczość oraz bogate życie czterech pokoleń tej niezwykłej rodziny.
Zapraszam Cię więc, Czytelniku, w magiczny świat obiektywu, poszukiwań i pasji rodziny Dederków - w podróż przez światło, pamięć i wrażliwość, które nie gasną mimo upływu czasu.
Dariusz Myhan
Dariusz Myhan – artysta fotograf, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie na Wydziale Sztuki Mediów i Scenografii. Dorastał na styku kultur, tradycji i obrzędów dawnych Prus Wschodnich oraz Podlasia. Środowisko to ukształtowało jego wrażliwość oraz stało się ważnym źródłem inspiracji twórczej. Dyplom magisterski z fotografii kreacyjnej “Autoportret z przyszłości” obronił z wyróżnieniem w pracowni prof. Wojciecha Prażmowskiego, a aneks z fotografii wydawniczej zrealizował pod kierunkiem prof. Janusza Foglera.
Uczestniczył w projekcie „W stronę Schulza” w Drohobyczu. Jest laureatem wyróżnienia w konkursie „Portret rodzinny Pana Cogito” oraz autorem albumu “Moje Prawosławie” – fotoksiążki uhonorowanej nagrodą CEWE w 2013 roku.
Czterokrotny stypendysta ZAiKS i stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Ma w dorobku 17 wystaw indywidualnych i kilkanaście zbiorowych, a jego fotografie publikowano w albumach, folderach i czasopismach. Twórczość Dariusza Myhana była także przedmiotem analiz w książce “Oblicza szaleństwa w kulturze” (Wydawnictwo WAM, 2016) oraz w artykule Doroty Filipiak „Życie na walizkach” opublikowanym w czasopiśmie “Kraina Bugu” (2023).
