Galeria Zorza, Sianowskie Centrum Kultury, Plac pod Lipami 2
Wernisaż we wtorek 6 czerwca o godz. 17:00, ekspozycja do 30 lipca 2023
„Portret złożony”
Portret – to przedstawienie wyglądu zewnętrznego, pozycji, charakteru konkretnego człowieka lub grupy ludzi zwanych modelami. Portrety mogą pełnić różne funkcje, które wpływają na formę i sposób ukazania postaci. Słowo to i pojęcie ma w słowniku czterdzieści siedem synonimów. Oto najpopularniejsze: charakterystyka, wizerunek, podobizna, opis, rys, konterfekt, opisanie, sylwetka, wyobrażenie, obraz, rysy, oddanie, autoportret, zarys, ukazanie, deskrypcja, protokół, analiza, ilustracja, zdjęcie, ujęcie, fotografia.
Portret reporterski to fotografia niearanżowana lub wykonana w środowisku naturalnym bohatera.
Gdy w latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku otrzymałem pierwszy aparat fotograficzny marki „Smiena”, nie myślałem, że da to początek wspaniałej przygody, która przetrwa lata. Pierwsze zdjęcia, które wykonałem samodzielnie – od naświetlenia po wykonanie odbitek – w ramach kółka fotograficznego były portretami moich rodziców w naszym ogrodzie przy ulicy Spółdzielczej w Koszalinie. Już wtedy najbardziej interesował mnie człowiek w codziennym życiu i w swoim otoczeniu.
W 1966 roku jako student Politechniki Gdańskiej, zostałem członkiem redakcji „Kroniki Studenckiej”. Otrzymałem służbowego „Zenita” i wtedy moje fotografowanie stało się czymś więcej, niż zajęciem po godzinach. Zdjęcia, które wtedy robiłem, pokazywały Polskę widzianą oczyma młodego studenta zafascynowanego fotografią. Obok portretów Czesława Niemena, Miry Kubasińskiej, Stana Borysa, Breakoutów, Czerwonych Gitar czy fotoreportażu z Rajdu Monte Carlo w 1967 roku, znajdziemy w tym pierwszym zbiorze również obrazy z historycznej wizyty ówczesnego prezydenta Francji Charlesa de Gaull’a w Gdańsku. A także migawki z codziennego życia uczelni, środowiska akademickiego.
Bardzo odpowiadało mi to, co robiłem.
Realizacja współczesnego projektu fotograficznego „Portret Świata” nie przeszkodziła mi w wykonywaniu portretów reporterskich osobowości ze sfery kultury i sztuki. Przez dziesięć lat realizowałem inny projekt fotografując Jana Kantego Pawluśkiewicza podczas jego wernisaży. Z tych niezwykłych spotkań powstał zbiór fotografii „Jan Kanty Fotograficzny”.
Festiwal Media i Sztuka w Darłowie – to miejsce, gdzie mogłem przez kilka lat spotykać się, rozmawiać i podglądać okiem obiektywu wielu artystów i wiele ciekawych osobowości, przedstawicieli świata kultury, mediów, polityki. Wśród nich znaleźli się między innymi: Kinga Dębska, Grzegorz Miecugow, Wojciech Pszoniak, Jerzy Bralczyk, Wojciech Karolak, Henryk Sawka, Władysław Kozakiewicz, Maciej Niesiołowski, Michał Ogórek, Jakub Kuroń, Henryk Gołębiewski, Czesław Mozil, Tomasz Siekielski i wielu innych.
Portrety reporterskie, które prezentuję podczas niniejszej wystawy, to niearanżowane fotografie przedstawiające moich bohaterów podczas wystąpień publicznych, spotkań autorskich i wernisaży. Starałem się wydobyć i pokazać cechy charakterystycznych dla tych osób. Mam też świadomość, że to moje subiektywne spojrzenie przez obiektyw na postaci portretowane. Ale takie są lub były, prawda ujęta w ramy fotografii w wielu przypadkach ma walor dokumentacyjny, a ja cieszę się bardzo, że mogłem choć w niewielkim stopniu przyczynić się do rejestracji naszego świata.
Edward Grzegorz Funke, Koszalin, maj 2023
Kilka słów zamiast portretu autora
Dwie teorie krytyczne o pracy fotografów z pewnością nie pasują do Edwarda Grzegorza Funke. Pierwsza mówi, że każdy fotograf w istocie robi to samo zdjęcie przez całe życie, co odnosi się do mitycznego i mistycznego poszukiwania tak zwanej głębi pracy. Druga, jeszcze bardziej kontrowersyjna, że zdjęcia odzwierciedlają nastrój chwili i życiowe nastawienie fotografa, co oznacza, że emocje mają wpływ na sposób rejestracji obrazów.
Nijak mają się te dwie koncepcje do bogatych i zróżnicowanych stylistycznie dokonań fotograficznych Edwarda Grzegorza Funke, ponieważ zakładają, że autor zdjęcia jest równocześnie kreatorem przestrzeni i zdarzenia, czego w pracach koszalinianina na próżno szukać. Tam, gdzie mamy do czynienia z dokumentacją, autor wystawy „Portret złożony” zachowuje niezwykłą staranność w dochowaniu autentyczności przekazu, co w jego pracach dostrzegam i cenię.
Tam natomiast – jak na przykład w portretach Jana Kantego Pawluśkiewicza – gdzie świadomie dochodzi do upozorowania naturalności, obaj panowie do odbiorcy prac puszczają oko i dają do zrozumienia, że zabawa formą może mieć wiele płaszczyzn. Poczucie humoru w fotografii artystycznej ma swój odrębny nurt, lecz wody w nim na lekarstwo, bo w ostatnich latach uzasadnione spoważnienie rzeczywistości wypłukało w twórcach dystans niezbędny do żartu.
Swobodne przechodzenie pomiędzy gatunkami, lakoniczność wypowiedzi, dbałość o symbolikę, odwaga w powrocie do czerni i bieli, nostalgia za niegdysiejszą radością życia i bijący z wielu fotografii optymizm stanowią dla mnie największą wartość zdjęć ujętych w „Portrecie złożonym”. Podtytułem wystawy mogłoby być proste wskazanie: „Przyjdź i patrz”. Warto pamiętać, że nic tu nie jest przypadkowe, wszystko starannie ułożone w czasie, przestrzeni i odległości od odbiorcy.
Jeżeli czegoś w tym fotograficznym spisie lat, sekwencji i wydarzeń może brakować, to tylko dwóch portretów lub autoportretów autora. Pierwszy mógłby pochodzić sprzed pięćdziesięciu lat, a drugi byłby współczesny. Ale czy w sztuce potrzebna jest aż taka dosłowność? Edwarda Grzegorz Funke sam jej w swoich pracach unika, balansując na granicy widza z chłodnym okiem, przyjmijmy więc, że ta konwencja podsumowania jest najbardziej fotogeniczna.
Piotr Pawłowski, dziennikarz, publicysta, wydawca
Edward Grzegorz Funke - doktor nauk technicznych, artysta fotografik, podróżnik. Członek Związku Polskich Artystów Fotografików i Fotoklubu RP. Mieszkaniec Koszalina od 1951 roku. W 1969 roku ukończył Wydział Mechaniczno-Technologiczny Politechniki Gdańskiej. Ponad 20 lat był pracownikiem Wyższej Szkoły Inżynierskiej (obecnie Politechniki Koszalińskiej). Od 1990 roku współwłaściciel Fabryki Styropianu „Arbet” w Koszalinie.
Przygodę z fotografią rozpoczął w 1966 roku, jako członek redakcji Ilustrowanego Magazynu Studentów Politechniki Gdańskiej „Kronika Studencka”, współpracując też z gazetami politechnik i z „Itd.”. Zadebiutował w 1967 roku indywidualną wystawą „Zimowe refleksje” w studenckiej galerii „Artema”. Od 1969 roku był członkiem Koszalińskiego Towarzystwa Fotograficznego (KTF), a w latach 1970–1975 pełnił funkcję prezesa KTF. W latach 2000-2012 pełnił funkcję wiceprezesa Bałtyckiego Towarzystwa Fotograficznego.
W ramach autorskiego projektu fotograficznego „Portret świata” odwiedził z żoną Krystyną sześć kontynentów. Z wypraw powstało 20 wystaw tematycznych, prezentowanych ponad 90 razy w muzeach i galeriach w całej Polsce i na Białorusi. Uczestnik wielu wystaw zbiorowych i pokazów plenerowych. Wielokrotnie nagradzany w konkursach krajowych i zagranicznych. W dorobku ma 13 kalendarzy autorskich i kilka wydawnictw multimedialnych, a w 2010 roku – dwukrotnie okładkę magazynu „Foto”. W 2014 roku wydał album „Moja podróż – przez sześć kontynentów do Swisłoczy”. Jego prace znajdują się w kolekcjach muzealnych i zbiorach prywatnych.
Odznaczony za osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej, medalem „Ludzie dla Ludzi” Stowarzyszenia Solidarni Plus, Koszalińskim Orłem 2011 za promocję Koszalina na świecie i świata w Koszalinie oraz medalem Ignacego Jana Paderewskiego za wybitne działania kulturalne w zakresie fotografii dokumentalnej, przyznanym na wniosek Stowarzyszenia Inżynierów Polskich „Polonia Technica” w USA. W 2012 roku otrzymał nagrodę „Pro Arte” marszałka województwa zachodniopomorskiego, natomiast w 2014 roku medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, Złotą Odznakę Honorową Gryfa Zachodniopomorskiego i Złoty Medal „Zasłużony dla Fotografii Polskiej”. W 2016 roku, w uznaniu zasług dla rozwoju Koszalina, odebrał Medal „Za zasługi dla Koszalina”. W latach 2009-2018 był przewodniczącym Rady Kultury przy Prezydencie Koszalina. Od 2014 roku jest członkiem Rady Muzeum w Koszalinie.
