17.07. - 15.08.2026
Galeria Obok ZPAF
Plac Zamkowy 8, Warszawa
Wernisaż wystawy
piątek, 17 lipca 2026
o godz. 18:00
Wystawa czynna
do 15 sierpnia 2026
od środy do piątku
w godz. 12:00 - 16:00
w soboty 14:00 - 18:00
Organizator
Okręg Warszawski
Związku Polskich
Artystów Fotografików
Kurator
Andrzej Zygmuntowicz
Oprowadzania autorskie
sobota 18 lipca 12:00 i 17:00
Partnerzy

Wernisaż wystawy Eugeniusza Helberta – warszawskiego fotografika, fotoreportera i dydaktyka, członka Okręgu Warszawskiego Związku Polskich Artystów Fotografików. W swojej twórczości Helbert łączy dokumentalny zapis z poetycką, melancholijną interpretacją świata. Wystawa „Zaułki Starówki” odkrywa kameralne fragmenty centrum Warszawy. Autor pokazuje miejsca umykające uwadze turystów: ukryte podwórka, detale i ślady codzienności, inspirując do poznawania Starówki poza głównymi szlakami i odkrywania jej intymnego charakteru oraz cichych zakamarków.
Wystawa w ramach programu odbywającego się w dniach 17-18 lipca wspólnego świętowania odbudowy miejsca, w którym historia spotyka się z codziennym życiem. Więcej o całym bogatym programie wydarzenia na jego stronie internetowej.
Wernisażowi wystawy towarzyszył kameralny koncert Marysi Waszkiewicz w Starej Galerii ZPAF. Była to muzyczna opowieść o Warszawie – wrażliwa, intymna i osobista. Artystka tworzy autorskie kompozycje inspirowane miastem, jego historią i codziennością. Jej twórczość wpisuje się w fenomen osobistych narracji o Warszawie, budujących jej współczesną tożsamość poza głównym nurtem. Podczas koncertu Marysi towarzyszyć będzie siostra Lila. Wspólnie tworzą kameralną atmosferę sprzyjającą bliskiemu kontaktowi z publicznością.
Eugeniusz Helbert | Zaułki Starówki
Wędrując po Warszawie nie sposób ominąć Stare Miasto. Jest na początku szlaku królewskiego, pięknej drogi, pełnej historycznych obiektów, mówiących o dziejach miasta i kraju, ukazujących rozwój i przemianę. To oczywiście bardzo ważne miejsce, ale niemal zawsze sercem miasta jest jego najstarsza część, a w jej środku rynek otoczony kamienicami, uliczkami, zaułkami, murami, gmachami sakralnymi i urzędowymi. Dziś Stare Miasta, pełniąc całkiem inne funkcje niż dawniej, przypominają wielowiekową historię i służą jej kontemplowaniu przez bliski kontakt z zabytkami. W centrum, zamiast ożywianego handlem placu targowego, są knajpy i knajpeczki, kuszące rozmaitością dań i napojów, dające turystom wytchnienie od intensywnego biegu przez ciasne a urokliwe uliczki, place i zakamarki, między zadbanymi kamienicami pomnikami, przypominającymi o przeszłości, w tym o miejskich legendach.
Tych, jeśli chodzi o warszawskie Stare Miasto, nie brakuje. Na rynku króluje, rzucająca się w oczy, syrenka i nieco ukryty Bazyliszek.
To fascynujące miejsce, jakim bez wątpienia jest warszawska starówka, dawno już uwiodło swą urodą i historią Eugeniusza Helberta. Krąży on po staromiejskich zakamarkach, a czasem i po głównych szlakach, którymi wędrują przybysze z całego świata. Wybiera takie pory dnia, gdy niemal nikt nie zakłóca jego kontaktu z przestrzenią. Włóczy się po niej nieśpiesznym krokiem i co rusz objawiają się mu tajemne obrazy, rodem z legend staromiejskich o dziwnych stworzeniach, o cudownych miejscach, o duchach skrywających się za dnia, o przygodach niemal bajkowych. Te objawienia zapisuje na zdjęciach.
Kilka ze zdjęć trochę odbiega od bajkowości. Mają szczególny charakter, są bowiem opowieścią o całkiem niedawnej historii, jaką było zburzenie niemal całego Starego Miasta w czasie II wojny światowej. Starówka podniosła się z gruzów i powróciła w swoim historycznym kształcie. Duchy przeszłości, tej bardziej odległej, opisane w wielu opowieściach, chyba powróciły w historyczne zaułki i zakamarki, by prowadzić Eugeniusza Helberta do tworzenia kadrów pełnych barw, przenikających się rozedrganych obrazów kamienic, bruków, rzeźb i ludzi. Te kadry to wizualne łamigłówki. Dla stałych bywalców Starego Miasta dające się odczytać, dla nowo przybyłych, lub szybko przemierzających tą urokliwą przestrzeń znacznie trudniejsze będzie odgadnięcie, który kawałek starówki sprowokował autora do zrobienia zdjęcia. Fotografie Helberta dalekie są od dokumentowania wyglądu kamienic i innych staromiejskich obiektów i miejsc. Są swobodną impresją, zapisem wrażeń i emocji wywoływanych wędrowaniem wśród barwnych domów, oryginalnych elementów architektury i pojawiających się tu, od czasu do czasu, przechodniów oświetlonych porannym lub wieczornym światłem.
To przygoda plastyczna przesycona pozytywną energią, jaką autor czerpie wędrując po tej jednej z najbardziej malowniczych części miasta. I tą dobrą, a nawet radosną energią dzieli się z widzami.
Andrzej Zygmuntowicz
O Autorze:
Eugeniusz Helbert, artysta fotograf, fotoreporter, dydaktyk, przez lata związany z Muzeum Azji i Pacyfiku. Jest członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików, Fotoklubu RP, członkiem Zarządu Klubu Fotografii Prasowej w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich oraz Związku Zawodowego Twórców Kultury. Znalazł się w gronie Osobistości roku 2021 według Britishpedia, Encyklopedii Osobistości RP.
Jego wystawy to m.in: „Małe ojczyzny” (Galeria Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Warszawie); „Warszawa z kajeciku” (Podcienia Ratusza Miejskiego w Warszawie); „Po Kątach - wspomnienia z wakacji” (Festiwal Fotografii w Wojnowie); „Małe Ojczyzny II” (Kazimierz Dolny); „Balet” - impresje fotograficzne na temat przedstawień baletowych Teatru Wielkiego w Warszawie (Festiwal Fotografii w Wojnowie); PAF „21 kartek z kajeciku” (Galeria Obok ZPAF w Warszawie, Chorzowskie Centrum Kultury, Galeria Okręgu Szczecińskiego ZPAF w Szczecinie, Dom Kultury w Łomży, Katowickie Centrum Kultury).



