Centrum Kultury Śląskiej w Nakle Śląskim ul. Parkowa 1
Wernisaż w piątek 16 stycznia o godz. 18:00, ekspozycja do 16 kwietnia 2015
po wernisażu spotkanie z autorem (pokaz multimedialny)
(…) I światłem byłem, i źrenicą razem.
I w pierwszym, jednym, rozlałem się błysku
Nad przyrodzenia całego obrazem;
W każdy punkt moje rzuciłem promienie (…)
Adam Mickiewicz „Widzenie”
Widzenie natury – natura widzenia
Romantycy odkryli, że przyroda posiada duszę, innymi słowy - ukrytą naturę natury. Postrzegali rzeczywistość poprzez pryzmat własnych przeżyć - dostrzegli, iż poprzez stan natury mogą odzwierciedlić swoje własne przeżycia. Jednym słowem przyroda stała się dlań odbiciem lustrzanym burzliwej, nieprzeniknionej, wybujałej, samotnej i niezwykłej natury ludzkiej - pejzażem rozbudowanego, wewnętrznego świata człowieka. Idąc tropem romantyków przyroda, czy też natura ukazywana przez Krzysztofa Szlapę w jego nowym cyklu fotografii, tylko pozornie wyklucza istnienie człowieka.
Autor jest wnikliwym obserwatorem natury, czuje z nią niemal sensualną oraz duchową więź, ona zaś odzwierciedla jego niepokoje lub spokój, nastrój dynamiczny lub statyczny, swoją wewnętrzną energię autor uwidocznia poprzez symboliczne obrazy natury. Zamaszysty ruch dłoni - widzialny dla nas dzięki ekspresyjnej formie rozsmarowania emulsji na papierze, jest niemal sygnaturą człowieczeństwa a zarazem indywidualnym podpisem twórcy na własnym dziele.
Jesteśmy również świadkami wybitnie osobistej kreacji świata - kreacji poprzez spojrzenie - widzenie - dostrzeganie niuansów będących wokół Nas i zarazem w Nas - czasami trzeba się zbliżyć by móc coś dostrzec, czasami trzeba sięgnąć wgłąb siebie poprzez przyglądanie się otoczeniu. Oko ludzkie rejestruje światło, w rezultacie tego na siatkówce powstaje obraz rzeczywisty, pomniejszony i odwrócony. Nasze oczy działają więc podobnie do Camera obscura - jesteśmy więc wszyscy fotografami, wspomnienia pewnych obrazów w naszej pamięci, to nic innego jak fotografie zatwierdzone w Nas - chwytamy rzeczywistość wykreowaną przez Nasz umysł. Van Dyke jest XIX-wieczną techniką fotograficzną, w której światło słoneczne odgrywa kluczową rolę - dopiero odpowiednio naświetlona emulsja wyłania obraz - przemienia pustą kartę - tabula rasa, w zapis światła. Nieprzypadkowość tematu wyżej wymienionego cyklu prac Krzysztofa Szlapy jest o tyle błyskotliwa, że rośliny egzystują przecież dzięki światłu, nieustannie wytwarzając w procesie fotosyntezy chlorofil - barwnik energii życia. Światło jest odpowiedzią na to, jaka jest natura widzenia i czym jest widzenie natury, Krzysztof Szlapa jako uczeń Szkoły Widzenia oddaje jej hołd.
Nieprzypadkowy wydaje mi się również powrót autora do kwadratowego kadru, użytego wcześniej w cyklu „Widokówki z miasta we mnie”, wszak to kolejna część dawnych przemyśleń. Cykl fotografii, które dane jest nam oglądać, autor mógłby bowiem śmiało nazwać: „Natura we mnie” bądź: „Moja natura”, mianował je jednak: „Natura widzenia - widzenie natury”, wychodząc tym samym poza indywidualizm romantyczny i subiektywną optykę spojrzenia na rzecz uogólnienia istoty widzenia oraz obiektywizmu poznawczego - autor wręcz zachęca Nas do otwarcia oczu oraz do poszukiwań własnego jestestwa, stawia pytanie o Naszą naturę, która cierpliwie zapisuje w sobie codzienny rys światła.
Katarzyna Stolarska
Krzysztof Szlapa, rocznik ’87, od urodzenia mieszka w Katowicach, członek Związku Polskich Artystów Fotografików – Okręg Śląski, autor wystaw indywidualnych i uczestnik wystaw zbiorowych, uczestnik Szkoły Widzenia oraz Grupy 999, częsty gość w Żywym Skansenie Fotografii, kurator w Galerii Pustej CD oraz w Galerii za szybą, laureat nagrody dla młodego twórcy imienia Anny Chojnackiej, prowadzący zajęcia fotograficzne dla dzieci i młodzieży, z wykształcenia filolog, nauczyciel języka polskiego w szkole podstawowej.
