Muzeum im Zofii i Wacława Nałkowskich w Wołominie, ul. W. Nałkowskiego 17
Wernisaż się w sobotę 5 sierpnia o godz. 19:00, ekspozycja do 30 września 2023
Wystawa prezentuje zbiór ok. trzydziestu gum chromianowych
„Moje miejsca” to osobisty ukłon w stronę rodzinnego miasta, które pamiętam z lat młodości jako szare i mało interesujące. Z czasem, gdy dorastałem, miasto zmieniało się razem ze mną i nabierało siły, rozpędu i kolorów. Momentami historia miasta zwalniała, a czasami skręcała w drogę pod górę, aż dotarła do dnia dzisiejszego. Obserwując tę drogę, polubiłem kilka fajnych miejsc, a z kilkoma wiążą się jakieś osobiste wspomnienia. Postanowiłem zebrać te obrazy i zapisać metodą gumy chromianowej, która pozwala troszkę cofnąć się w czasie i pokazać te miejsca tak, jak wyglądały jakiś czas temu. Prezentowane fotografie stały się moją osobistą wycieczką w miniony czas i moimi wspomnieniami z rodzinnym miastem w tle. Wystawa jest pokazywana drugi raz w odświeżonym zestawie gum chromianowych, uzupełnionych o nowe fotografie. Wśród nich znajdują się m.in. widoki starych budynków, przydrożne kapliczki, portrety z miastem w tle oraz akty. Każde zdjęcie ma swój własny klimat i opowieść, którą chcę podzielić się z widzami. Niektóre z nich są nostalgiczne i melancholijne, inne są pełne życia i radości. Wszystkie jednak łączy miłość do mojego miasta i jego mieszkańców. Mam nadzieję, że przekażę za pomocą techniki gumy chromianowej odrobinę tego, co zapamiętałem z duszy naszego miasta oraz mojej. Dlaczego użyłem techniki szlachetnej, jaką jest guma chromianowa? Odpowiedź jest prosta: bo byłem nią zafascynowany od najmłodszych lat i pomyślałem, że jest to najlepsza technika do zapisania tego tematu. Jest to technika ponadczasowa, dająca dodatkowo walor wyjątkowości fotografii. Jest to pojedyncze, wyjątkowe zdjęcie, tak jak akwarela. Każda guma chromianowa jest inna i niepowtarzalna, tak jak każdy moment naszego życia.
Krzysztof Dąbrowski, rocznik 1964.
Zainteresowałem się fotografią jako dziecko. Pierwsze kroki stawiałem w 1975 r. pod okiem księdza J. Olszewskiego z parafii M. B. Częstochowskiej, który pokazał mi, jak wywoływać filmy. Po przeczytaniu książki o podstawach fotografii, sam zacząłem wywoływać i kopiować zdjęcia. Prowadziłem kółko fotograficzne w Wołomińskiej Drużynie ZHP. Podczas odbywania służby wojskowej byłem fotoreporterem Głosu Żołnierza i przez rok czasu pracowałem jako fotograf-laborant. Wykonywałem reportaże na poligonach oraz zajmowałem się pracami w laboratorium jako jedyny laborant w redakcji.
Od 1997 roku prowadziłem studio fotograficzne na osiedlu Niepodległości. W 2006 roku zacząłem pracę w TVN jako operator obrazu. Wykonywałem reportaże podczas wojny w Iraku, Afganistanie, a także relację na żywo z ataku na lotnisko w Doniecku i zamieszek w Kijowie na Ukrainie. Robiłem reportaż o Józefie Fritzlu w Austrii oraz o wypadku Kubicy we Włoszech. Wykonywałem transmisję na żywo z podpisania przez Lecha Kaczyńskiego traktatu lizbońskiego oraz umowy o budowie tarczy antyrakietowej przez Condoleezzę Rice.
Ukończyłem Studium Fotografii ZPAF i brałem udział w wystawach dorocznych, zamykających każdy rok edukacji. Zorganizowałem wystawę w MDK w Wołominie pod tytułem „Kobiety”, która odbyła się 8 marca i przedstawiała portrety kobiet z naszego miasta. Ta wystawa zapoczątkowała cykl wystaw innych młodych fotografów z naszego miasta o nazwie „21 kwadrat”. Zaprezentowałem również w Galerii Obok ZPAF wystawę „Manusza” (Społeczeństwo) o życiu Cyganów spod Łącka, opowiadając o losach rodzin cygańskich we wsi Maszkowice. Od dwóch lat jestem członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików w Okręgu Warszawskim.
