Fotografia wykorzystana na plakacie: Lea Czajkowska
(nie)równowaga przestrzeni – semestralna wystawa słuchaczy I i II roku SF ZPAF
Galeria 2 Piętro w Terminalu Kultury Gocław, ul. Jana Nowaka Jeziorańskiego 24 w Warszawie
Wernisaż w środę 18 marca o godzinie 19:30, ekspozycja do 12 kwietnia 2026, w godz. 8:00-22:00
Współorganizator: Okręg Warszawski ZPAF
Kuratorzy wystawy: Andrzej Zygmuntowicz, Katarzyna Navarra
Wybór prac do wystawy: dr Izabela Maciusowicz, Andrzej Zygmuntowicz
Autorzy - I rok:
Joanna Alwardany, Wioletta Cicha, Lea Czajkowska, Robert Grzonka, Natalia Fąfara, Adam Kobyliński, Katarzyna Kolańska, Marlena Seroczyńska-Cegiełka, Arkadiusz Szweda, Magdalena Wesołowska.
Autorzy - II rok:
Łukasz Andrzejczak, Beata Bajkiewicz, Anna Dedecjus, Elżbieta Gajowniczek, Elżbieta Kajzer, Mariusz Mieszała, Marcin Puchacz, Marzena Rachlewicz, Magdalena Skrzyńska, Borys Skrzyński.
(nie)równowaga przestrzeni
Przestrzeń zwykle kojarzy się z tym, co przed nami, co widzimy, co ogarniamy, rozglądając się wokół nas. To miasto, wieś, las, morze - to najprostsze, najszybsze odpowiedzi na pytanie, czym jest przestrzeń. Ale dla badacza tego, co jest poza najbliższym otoczeniem, przestrzeń bywa czymś kompletnie innym, jak choćby przestrzeń kosmiczna. Antropologa interesuje przestrzeń kulturowa, dla fizyka zajmującego się teorią względności ważna jest czasoprzestrzeń. Jeszcze inne interpretacje tego hasła mają matematycy, filozofowie czy politycy. Jest to bardzo otwarte hasło, które można skrajnie rozmaicie interpretować.
Takiej swobodnej interpretacji podjęli się słuchacze I i II roku Studium Fotografii Związku Polskich Artystów Fotografików. Efektem jest wystawa prac krążących wokół pojęcia przestrzeni. Dla jednych to miejsce ukształtowane przez człowieka - zaborczego, wchodzącego zdecydowanie w przestrzeń natury i dość brutalnie wprowadzającego w nią swoje pomysły, by żyć bezpiecznie, wygodnie i pracowicie. Dla innych to sama natura - przestrzeń zupełnie otwarta, symbolizująca wolność, swobodę, rozległość bez ograniczeń. Jeszcze innych pociąga przestrzeń wyobraźni. W niej można tworzyć obrazy niemal z niczego, płynące same z siebie. Wystarczy drobiazg, który zainteresuje swoim kształtem, kolorem, tajemniczością. Staje się impulsem, pobudzając widzenie plastyczne, prowadzące do skojarzeń, które nie muszą być wyraźnym odwzorowaniem tego, co realne. Jest swobodnym płynięciem plam, linii i punktów, mieszających się ze sobą i podpowiadających intrygujące kompozycje, przyciągające oko, dające wizualną satysfakcję, nie zawsze wymuszającą konkretne nazwanie tego, co widać.
Wystawa jest zbiorem różnorodnych odpowiedzi na hasło „przestrzeń”. Raz jest ona w czytelnej i konkretnej równowadze, a czasem odpływa w fantazyjną, chwiejącą się nierównowagę.
Andrzej Zygmuntowicz
Dołącz do wydarzenia na Facebooku



Wernisaż w licznym gronie gości, autorów... wystawę mógł otworzyć nowy zarząd Okręgu Warszawskiego ZPAF, obrecny w pełnym skladzie...
