Galeria PIX. HOUSE. Miejsce dla fotografii, ul. Głogowska 35a, Poznań
Spotkanie i premiery publikacji w sobotę 17 grudnia o godz. 14:00
Cichy Rasizm / Silent racism – publikacja autorstwa Julii Klewaniec
Mój Fyrtel / Moja Przestrzeń 22 – zin po warsztatach dokumentu
Fundacja Pix.house serdecznie zaprasza na podsumowanie swych tegorocznych działań edukacyjnych.
➧ Cichy Rasizm / Silent racism – publikacja autorstwa Julii Klewaniec
– zwyciężczyni kategorii ZinCall konkursu Talent Roku 2022
➧ Mój Fyrtel / Moja Przestrzeń 22 – zin po warsztatach dokumentu, w których udział wzięli:
Adam Kasperkiewicz, Adam Ługiewicz, Alicja Kielan, Dorota Raczyńska, Ewa Chodzicka, Jakub Szachnowski, Janusz Nadolski, Katarzyna Pawlikowska, Katerina Kouzmitcheva, Maciej Krajewski, Marcin Maziej, Marta Wojnarowska – Olszewska, Mateusz Woźniak, Rafał Wekiera, Władysław Gardasz.
Publikacje zaprojektował Krzysiek Orłowski z Zinteki.
Koordynacja działań: Adrian Wykrota, Anna Molter

Projekt Juli Klewaniec Cichy Rasizm / Silent racism
bada granice, pojemność, rozumienie i konsekwencje używania słowa „Murzyn” w języku polskim.
Mimo, że słowo zostało uznane za obraźliwie nadal funkcjonuje.
Artystka do projektu zaprosiła osoby ciemnoskóre żyjące w Polsce. Oddała im głos. Na wystawie będzie można usłyszeć, jak słowo „Murzyn” wpłynęło na ich tożsamość. Obok fotografii i historii osób doświadczających rasizmu w Polsce, fotografka przygotowała część problemu społecznego – oddając pole kulturze. „Ciemno jak w dupie u Murzyna”, „Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść”, „Pracować jak Murzyn”, to określenia, które są wypowiadane lekko, uważane, że nikogo nie krzywdzą, w końcu “Murzynek Bambo to nasz koleżka”. Ale to tylko część zaszytych w języku kodów. Przepis na “Cycki Murzynki”, czarna kreskówkowa twarz na margarynie “Palma”, przedszkolna zabawa w „Murzynka”
– niewinne nazwy, czy kompletne niezrozumienie korzeni rasizmu, wykluczenia i nietolerancji?
Julia Klewaniec próbuje dotrzeć do “jądra ciemności” i zrozumieć, czemu producenci margaryny z oleju palmowego nie chcą zmienić swojego wizerunku i nie widzą w swojej etykiecie nic obraźliwego?
Czy każdy kto używa słowo „Murzyn” jest rasistą, czy jednak nie zawsze można wszystkim zarzucić negatywne stosowania tego słowa? Dlaczego uznanie słowa „Murzyn” za obraźliwe budzi taki spór i kontrowersje. Czemu “to zamach na polską tradycję”, gdy tym samym Polakom, ale o innym odcieniu skóry społeczeństwo nie pozwala czuć się Polakiem?
Myślę intensywnie o roli i funkcji dokumentu fotograficznego. Czym jest? Po co go „robić“? Czy rzeczywistość (ta niekreowana) jest dla odbiorców interesująca?
Czy ktoś jeszcze chce i umie na ten rzeczony dokument patrzeć?
Wojna, pandemia, kryzys, napięcie, stres, pustka. Cholernie trudny moment na skupienie myśli. Cholernie trudna chwila na podniesienie do oka aparatu i zapis — rejestrację codzienności. Czapki z głów przed tymi, którzy to robią. To ważne. Niestety odkryjemy to dopiero za jakiś czas. Czas, który minie.
Warsztaty dokumentu organizowane przez Fundację Pix.house odbywają się nieprzerwanie od siedmiu lat. Już ponad setka wspaniałych osób podzieliła się z nami swoją wrażliwością. Przez ten czas nie skupialiśmy się na technice, sprzęcie i niepotrzebnym błysku chwilowej efektywności. Staraliśmy się otworzyć oczy i zobaczyć, a potem za pomocą aparatu zapisać. Efekty mówią same za siebie. Piętnastu uczestników warsztatów zastanawia się czym jest przysłowiowy fyrtel* — ich własna przestrzeń. W publikacji znajdziemy coraz silniej wybrzmiewające historie osobiste — zapis najbliższego otoczenia, własnych przeżyć i wykorzystanie fotografii jako narzędzia do radzenia sobie z coraz trudniejszą rzeczywistością. Mamy także historie trochę bardziej uniwersalne, może nawet abstrakcyjne — niepokazujące nam świata wprost, zostawiające odbiorcy szerokie spektrum interpretacyjne. Wreszcie klasyczny zapis dokumentalny zjawisk, relacji w całych grupach społecznych i historii indywidualnych osób. Jednym zdaniem różnorodność formy i siła treści. Przecież finalnie nieważne w jaki sposób, ważne po co i z jakim skutkiem.
Różnorodność patrzenia jest zwyczajnie piękna i potrzebna. Szczególnie w tych trudnych czasach.
Adrian Wykrota
* fyrtel — w gwarze poznańskiej: część miasta, dzielnica
Prowadzący warsztaty: Michał Adamski, Mariusz Forecki, Adrian Wykrota
Projekt i edycja publikacji: Krzysiek Orłowski
Projekt realizowany dzięki wsparciu Miasta Poznań, Urzędu Marszałkowskiego Woj. Wielkopolskiego
Dołącz do wydarzenia na Facebooku
