Galeria RASTER, ul. Wspólna 63, Warszawa
Wernisaż w sobotę 19 listopada w godz. 18:00-21:00, ekspozycja do 14 stycznia 2017
Projekt zrealizowany w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego,
dzięki życzliwości Muzeum Narodowego we Wrocławiu oraz Muzeum Sztuki w Łodzi.
Artony Włodzimierza Borowskiego, od których bierze tytuł wystawa Jana Smagi,
to jedna z najbardziej intrygujących i oryginalnych serii prac w historii polskiej sztuki nowoczesnej. Ambicją autora było stworzenie "tworów tak autonomicznych jak organizmy żywe". Kilkanaście obiektów zrealizowanych przez Borowskiego w latach 1958-1963, to hybrydalne formy złożone z różnych plastikowych części, przedmiotów lub ich fragmentów, z wykorzystaniem pulsującego światła i elementów ruchomych. Frapująca materialność i amorficzna, introwertyczna struktura Artonów zainspirowały Smagę - fotografa współpracującego często z instytucjami wystawienniczymi i znanego z eksperymentalnych technik dokumentacyjnych - do przeprowadzenia własnego procesu twórczego na bazie legendarnych dzieł Borowskiego. Za pomocą fotografii Smaga rozbił Artony na cząstki elementarne, aby złożyć z nich nową, dwuwymiarową całość - swego rodzaju wizualizację kosmosu utkanego z materii sztuki.
Każdy z sześciu Artonów poddany został drobiazgowej dokumentacji fotograficznej za pomocą specjalnie skonstruowanego przez fotografa urządzenia. W procesie poklatkowego, analogowego skanu powstało około 6000 zdjęć powiększonych detali każdego z obiektów. Każda z tysięcy fotografii została następnie wydrukowana i przycięta do kształtu rombu o wymiarach 6 x 2 cm. Wyklejone w losowej kolejności na płycie aluminiowej o wymiarach 200 x 162 cm tworzą gęsty, migotliwy wzór przypominający materiały tkane z wielobarwnych skrawków i odpadów tekstylnych. Nie jest to jednak typowy przykład artystycznego recyklingu, raczej próba reinkarnacji, przetłumaczenia jednej formy istnienia na inną przy poszanowaniu prawa zachowania energii. Smagę niezmiennie intryguje fantastyczny, a czasem zdradliwy potencjał, jaki tkwi w narzędziach, których używamy do obserwacji i rejestracji rzeczywistości. Za ich pomocą możemy zobaczyć dużo więcej niż wydaje się to racjonalne, a tym samym przekroczyć obiektywizm postrzegania i wkroczyć na powrót w obszar sztuki. Tu zaś to obraz determinuje kształt rzeczywistości, nie odwrotnie.
Zwieńczeniem analitycznego procesu Smagi jest seria czarno-białych reprodukcji powstałych fotokolaży, w postaci klasycznych fotograficznych odbitek barytowych wykonanych z wielkoformatowych negatywów 8x10 cali. Swoje działanie na pracach Borowskiego artysta określa mianem konceptualnej dokumentacji i wskazuje, że jest ono "badaniem materii sztuki na zasadach zbliżonych do działań naukowych - poddaniem jej obserwacji bliskiej eksperymentowi fizycznemu. Staje się to możliwe dzięki zaufaniu, że twory powstające w obszarze sztuki są równie prawdziwe, co przedstawienia nie związane z kulturą i należy je traktować w ten sam sposób - poważnie." Radykalne doświadczenie badawcze jakiemu za sprawą fotooptyki i obsesyjnej wyobraźni Smagi poddane zostały Artony Borowskiego doprowadziło do absorbującej wizualnie konkluzji z pogranicza estetyki hi-res i psychodelii. W istocie, każda prawdziwie wnikliwa próba poznania i zrozumienia dzieła sztuki musi prowadzić - mniej lub bardziej intencjonalnie - do stworzenia kolejnego.
Jan Smaga (ur. 1974) zajmuje się fotografią, łącząc klasyczne techniki z montażem komputerowym i konstruując trójwymiarowe obiekty fotograficzne. Od 1999 roku współpracuje z Anetą Grzeszykowską; wspólnie zrealizowali kilka serii prac, których tematem było przekładanie trójwymiarowej przestrzeni architektonicznej na obraz dwuwymiarowy ("Plan", 2003) oraz próba odtworzenia trójwymiarowości architektury za pomocą przestrzennych instalacji fotograficznych ("YMCA", 2005).
Rozwinięta przez artystów technika przypominała zarazem proces skanowania, totalnej, wojerystycznej dokumentacji przestrzeni i zamieszkujących ją ludzi. W projektach realizowanych przez artystę samodzielnie dominuje podobny, drobiazgowy analityczny proces ich powstawania, oraz niewiarygodna jakość formalna. Smagę fascynuje iluzjonistyczna moc fotografii, to, w jaki sposób interpretuje ona trzeci wymiar oraz jak głęboko można spojrzeć przyglądając się płaskiej powierzchni zdjęcia, swoistej skóry zdjętej z rzeczywistości.
Zobacz na stronie galerii RASTER
