30 maja 2026 r. zmarł w wieku 82 lat nasz Kolega Witold Sadowski
Był fotoreportem, bacznym obserwatorem codzienności,
którą przedstawiał i komentował w formie czarno-białego obrazu…
Pogrzeb odbędzie się w czwartek 11 czerwca na Starych Powązkach
Witold Sadowski (1943—2026)
Z wyuczonego zawodu był geodetą, przez dwadzieścia lat zawodowo zajmował się fotografią techniczną.
W 1972 roku wstąpił do Warszawskiego Towarzystwa Fotograficznego, gdzie w latach 1977-1994 prowadził zajęcia oraz kierował grupą. Jako „wolny strzelec” publikował swoje prace w tygodnikach ilustrowanych i miesięcznikach „Świat Młodych”, „Na Przełaj”, „Itd. ”, „Panorama Północy”, „Koń Polski”, „Pies”, „Uroda”, „Miś”, „Fotokurier” oraz włoskim magazynie „Safari”.
Był również współautorem zdjęć do książek.
W 2008 roku został przyjęty do Okręgu Warszawskiego Związku Polskich Artystów Fotografików.
Ze swych osiągnięć fotograficznych najbardziej cenił sobie III nagrodę oraz nagrodę Wydziału Kultury SRN zdobyte w konkursie „Małe Formaty 73”, uczestniczył m. in. w wystawach i konkursach:
Warszawa XXX - Taka jesteś Warszawo ; Ogólnopolska Wystawa Fotografii Reportażowej Samo życie ; Konfrontacje Fotograficzne Świdnica 80 ; Zdjęcie dla Ojca Świętego - Kraków 1987 ; 15 Światów - Stara Galeria ZPAF 2009. Swój dorobek prezentował na wystawach indywidualnych: Spostrzeżenia 1977; Bez Akredytacji 1985; Sieroty 1987; Sytuacje 1987; Plebiscyt 1988; Wokół Nas 1980; Epizody 2000.

Na swej wystawie w Starej Galerii ZPAF w 2010 roku napisał:
Jednym zdjęciem można powiedzieć więcej niż zapisując całe tomy
Jestem ciekawy świata i od czterdziestu lat do chwili obecnej, będąc związanym z fotografia, fotografuję człowieka, jego życie i otoczenie z myślą podzielenia się swymi spostrzeżeniami z innymi.
Staram się iść drogą autentyzmu fotograficznego, prawdziwego dokumentu życia ludzi zwykłych,
szarych nie wyróżniających się, lecz wyróżnionych z tłumu decyzją fotografa. Wynika to z mego przekonania i rzeczywistych zainteresowań. Uważając, że przez prostotę, ograniczenie użytych środków można przedstawić problemy życiowe człowieka w ich najcichszych przejawach, świadomie wyciszam przekazywane informacje interesując się zwyczajnością
